Popularne suplementy dla mężczyzn: tabletki Permen

Popularne suplementy dla mężczyzn: tabletki Permen
1 (20%) 1 głosów

Kontynuujemy temat suplementów na potencję (i wzmocnienie erekcji) z L-argininą. Jest ich sporo i naprawdę można się wśród nich pogubić. Poprzednio omawialiśmy Liderin (plus kilka innych środków w TYM POŚCIE), a dziś opowiemy o Permenie, który (sądząc po popularności) również jest jednym z rynkowych liderów.

Skład Permenu

Jest typowy, w porównaniu z innymi, opisanymi przeze mnie wcześniej środkami Permen zawiera jednak mniej L-argininy. Jest więc relatywnie tańszy. Oprócz L-argininy znajdziecie w nim wyciąg z buzdyganka naziemnego i żeń – szenia.
Buzdyganek ma stymulować poziom m.in. testosteronu. Jeśli chodzi o żeń-szeń –  jest panaceum (lekiem na wszystko) i afrodyzjakiem o dowiedzionym działaniu wzmacniającym męską potencję, przy czym efekty pojawiają się dopiero przy dłuższej suplementacji.
Przy okazji warto poświęcić więcej uwagi L-argininie, ale o tym za moment. Skupmy się na Permenie.

Działanie Permenu

Według producenta (a na pewno według reklam) ma działać natychmiast. Działa – to prawda, ale nie tak szybko jak większość mężczyzn się tego spodziewa. Winna jest stosunkowo niewielka zawartość L-argininy, ale przede wszystkim to, że w ani L-arginina ani buzdyganek (tribulus terrestris), ani tym bardziej żeń-szeń nie są w stanie postawić na baczność (człowieka czy jakiegokolwiek jego organu) natychmiast. Owszem poprawiają fizjologię, ale dopiero po pewnym czasie. Czas jest tym dłuższy im bardziej organizm jest zaniedbany i im dłużej trwa regeneracja (zwiększając dawki tych aktywnych składników można to i owo przyspieszyć).

Wskazania do stosowania

Problemy z erekcją pojawiające się na skutek różnego rodzaju zaniedbań: braku aktywności, złej diety czy zwykłego przemęczenia. L-arginina poprawia wszystko (dosłownie, oddziałuje na cale ciało), a buzdyganek podniesie poziom testosteronu. Supermenem nikt po Permenie nie zostanie, ale od czasu do czasu, doraźnie, warto po niego sięgnąć – tak przynajmniej twierdzi kolega P., który uważa też, że Permen (mimo mniejszej zawartości L-argininy) jest lepszy niż Liderin i znacznie wydajniejszy.

Przeciwwskazania do stosowania Permenu

Trudno mówić o jakichś szczególnych przeciwwskazaniach. Paradoksalnie najwięcej problemów może powodować żeń-szeń zwłaszcza jeśli pije się dużo kawy. L-arginina może jedynie wpływać na krzepliwość krwi, ale osoby, które nie chorują na jakieś bardzo poważne choroby raczej nie powinny mieć problemów po zażyciu Permenu. W razie wątpliwości zawsze oczywiście trzeba się skonsultować z lekarzem. Poza tym szczegółowe wyjaśnienia udostępnia producent tego suplementu.

Cena i dostępność tabletek

Jeszcze do niedawna Permen (standardowy) można było kupić za około 30 zł. Przyda się przeszukanie > baz Ceneo
Na tę chwilę można go kupić za cenę od 30 do 60 PLN w zależności od formuły. Permen Go i Permen SEX APPETITE są droższe, bo  zawierają więcej substancji aktywnych i mają nieco wzbogacone składy.
Permen dostępny jest we wszystkich, albo niemal wszystkich aptekach i niektórych innych sklepach.

Permen w wersji King czy GO! jest oczywiście lepszy, bo działa szybciej, ale na próbę powinien wystarczyć ten zwykły.

O L-argininie

Przy okazji  jeszcze co nieco o L-argininie. Jest bardzo ważną substancją. Bez niej byśmy nie funkcjonowali, a jej niedobory tj. właściwie niedobory tlenku azotu kończą się bardzo źle dla organizmu. Mnóstwo informacji na jej temat i na temat tlenku azotu znajdziecie TUTAJ, ale w dużym skrócie:

  • tlenek azotu, a pośrednio L-arginina reguluje napięcie naczyń krwionośnych i ciśnienie krwi (może z jej niedoborów ta plaga nadciśnienia, która nas męczy?),
  • zmniejsza krzepliwość krwi (agregację płytek i leukocytów),
  • poprawia pamięć, koncentrację, sprawność intelektualną,
  • jest neuroprzekaźnikiem szczególnie ważnym dla prawidłowej pracy przewodu pokarmowego, gruczołów wydzielania wewnętrznego i pracy układu naczyniowego,
  • w pewnym sensie zarządza też odpornością organizmu, bo ma wpływ na szerokie spektrum różnych mechanizmów odpornościowych.

Skoro sama L-arginina jest tym potencyjnym cudem czy nie warto się na niej skupić?
Grzegorz twierdzi, że warto (chyba że ktoś chce więcej tj. tribulus czy tongkat ali czy coś jeszcze), tym bardzej, że np. L-arginina Olimpu kosztuje niecałe 60 PLN za 120 kapsułek (wystarcza na miesiąc) a jedna porcja ma 6000 mg L-argininy.

Reasumując: Jeśli nie masz jakichś szczególnych potrzeb lub oczekiwań w zakresie suplementacji (tj. nie zależy ci na natychmiastowej reakcji i liczysz się z koniecznością odczekania pewnego czasu)  warto wypróbować samą L-argininę. A jeśli okaże się niewystarczająca warto sięgnąć po:

  • Liderin
  • Permen
  • Vialafil

Najlepiej w odwrotnej kolejności > kultowy Vialafil jest najsilniejszy.

Odpowiedz