Czy suplementy diety są nam potrzebne – potrzeba suplementacji na przykładzie Omega 3

Czy suplementy diety są nam potrzebne – potrzeba suplementacji na przykładzie Omega 3
5 (100%) 1 głosów

Zawsze przy układaniu diety prędzej czy później nachodzi nas pytanie o pewne dodatki, czyli suplementy. Nie sposób zamknąć na ten problem całkowicie oczy. Jesteśmy otoczeni reklamami różnych suplementów i środków, które mają pomóc nam utrzymać zdrowie czy też wprost schudnąć.

Różne postawy w sprawie suplementów diety

Kłopot z większością nas jest taki, że często lubimy polaryzować swoje poglądy. Jest tak w sprawach polityki, religii, a nawet suplementów diety. Z tej polaryzacji wykształciły się dwie typowe postawy. Jedni wierzą w magiczną moc różnych tabletek i kupując je oczekując, że samo zażywanie jakiegoś cudownego preparatu powoli im szybko schudnąć i co ważniejsze nie będzie od nich wymagało żadnych zmian w trybie życia. Prócz przyjmowania tabletek nie zmieniają swoich codziennych nawyków. To zwykle prowadzi do rozczarowań. Niekiedy przechodzą wówczas do grupy cechującej się odmiennie skrajną postawą.

Ta druga grupa osób twierdzi, że suplementy nic nie dają, a często nawet są szkodliwe. Niekiedy wręcz prowadzi prywatne wojny i kampanie w internecie przestrzegając innych użytkowników przez kupowaniem i zażywaniem suplementów. Jako wspaniały przykład służą im właśnie ci, którzy wcześniej się rozczarowali. Czy jednak na pewno mają rację?

Trują na chemią?

Zwykle w takich dyskusjach pojawia się magiczne słówko „chemia”, które ma tłumaczyć wszystko. W rzeczywistości zostało tak wypaczone, że nie do końca wiadomo, co pod tym pojęciem rozumieją owi szermierze tzw. naturalnej żywności.

Wszystko co jest wokół nas składa się z pierwiastków chemicznych. Faktem jest, że gdybyśmy żyli kilkadziesiąt lat wcześniej jedlibyśmy bardziej naturalnie i czysto, bez chemicznych dodatków, ale jednak żyjemy tu i teraz. Musimy dokonywać wyborów zgodnych ze swoimi czasami i warunkami, w jakich przyszło nam żyć.

Cóż z tego wynika? Ano tyle, że obecnie poziom sztuczności kupowanej żywności i suplementów jest niemal podobny.

Więcej: żywność podlega mniej restrykcyjnym kontrolom niż wszelkie dopuszczone do obrotu suplementy.

Warto to przemyśleć. Jasne, że suplement suplementowi nierówny, ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka i nie róbmy z nich straszaka na małe dzieci. Niestety niedostatek niektórych substancji w naszym, nie ma co ukrywać, oszukiwanym jedzeniu, wymaga by jednak zainteresować się suplementami. Czy każdy powinien je brać? Do tego za chwilę dojdziemy.

Suplementy diety jako uzupełnienie diety

By wszystko było jasne. Same suplementy, nawet te najlepsze, nic nie załatwią. Nie rozgrzeszą nas ze złych nawyków. Jeśli wpierw nie ułożymy sobie rozsądnej diety, nie zadbamy o odpowiedni dla zdrowia poziom ruchu, to wszystko inne będzie zbyteczne. Świadczyć będzie raczej o niedojrzałości i niezrozumieniu właściwej roli i miejsca wszelkich suplementów. One uzupełniają dietę, a nie ją zastępują.

Nawet kupując tabletki na odchudzanie dobrze jest wcześniej zastanowić się co się je i w jakich ilościach oraz jak często. Pamiętajmy też, by nie przesadzać z ilością suplementów. To jest dodatek do diety.

Czy każdy musi przyjmować jakieś suplementy?

Rzecz jasna każdy kto chce zadbać o swoje zdrowie. Dla wszystkich innych osób pozostanie to problemem czysto akademickim. Właściwie nie. Choć na dzień dzisiejszy musimy od tej reguły zrobić dwa wyjątki. Obecnie większość z nas ma poważne niedobory dwóch substancji. Nawet przy najlepszej diecie trudno o odpowiednie ich dostarczenie.

Dlaczego tak się dzieje? Przecież nasi przodkowie nie korzystali z suplementów i niczego im nie brakowało. Ewentualnie pieniędzy, ale biedę i problemy społeczne zostawmy teraz na boku. Problem polega na tym, że kiedyś inaczej karmiono zwierzęta. Ktoś kto czytał moje wcześniejsze wypowiedzi wie zapewne, że polecam dietę opartą głównie o mięso i warzywa. Inaczej karmione zwierzęta dostarczały mięsa o innym składzie. Inaczej karmione kury dostarczały jajek o nieco innym składzie. Mniej ekspansywna uprawa warzyw sprawiała, że zawierały więcej minerałów i witamin.

To pierwszy powód, który skłania do poważnego myślenia o suplementacji. Jest jeszcze coś. Nasze reakcje psychiczne są inne niż dawnej. Jesteśmy bardziej zestresowani i dość często nie radzimy sobie z negatywnymi emocjami. Jasne, że suplementy w tym wypadku równie nie załatwią wszystkiego. Potrzebna byłaby sumienna praca nad sobą, ale oprócz tego niedobór pewnych minerałów jest tym bardziej większy.

Do tego duże spożycie węglowodanów powoduje o wiele większe zapotrzebowanie na minerały i witaminy!

Skutki niedoborów

Paradoksalnie to właśnie te niedobory często prowadzą do otyłości bardziej niż nadmiar jedzenia. Również sprawiają, że jesteśmy mniej odporni na choroby, czy nawet wspomniany stres. Niektóre osoby mimo stosowania odpowiedniej diety i ćwiczeń nie potrafiły zrzucić nadwagi dopóki nie dodały tego jednego, a jak widać istotnego elementu. Widząc swoje niepowodzenie jeszcze bardziej zmniejszają ilość jedzenia, co tylko pogarsza na dłuższą metę ich zdrowie i tym bardziej nie pozwala wyrównać niedoborów.

Musimy zdawać sobie sprawę, że zdrowie jest wypadkową wszystkich czynników i wszystkich składników diety odpowiednio dobranych. Dlatego zalecenia w stylu jedz to czy tamto, albo przyjmuj taki minerał, a będziesz zdrowy, są niepoważne.  Tu chodzi o uzupełnienie tego, czego zwykle mamy w pożywieniu za mało. Dopiero w połączeniu z resztą diety i z ćwiczeniami, uzyskamy oczekiwane efekty.

Niedobory omega 3, nadmiar omega 6

Czas na konkrety. O jakie substancje chodzi? Pierwszym z nich są kwasy tłuszczowe omega 3, a drugim magnez. Magnez zostawmy na inną okazję. Tu skupimy się na omega 3.

Dawniej tych substancji było wystarczająco dużo w mięsie czy jajach. Dziś  jest ich niewiele. Pasza jest wyrabiana na bazie kukurydzy, soi i innych podobnych. To nie jest naturalny pokarm tych zwierząt. Niestety znacznie zmienia skład mięsa. Dominuje zamiast omega 3 – omega 6. Tymczasem omega 6 jest nam potrzebna w bardzo małych ilościach. Natomiast omega 3 potrzebujemy znacznie więcej. Ta zmiana proporcji powoduje zachwianie bilansu tłuszczowego.

Wbrew pozorom ten bilans jest bardzo ważny. Jeśli jeszcze dodamy do tego spożycie olejów roślinnych, to nasze zdrowie jest poważnie zagrożone. Otyłość jest wówczas tylko jednym z symptomów. Innym poważnym problemem mogą być kłopoty krążeniowe i spadek libido.

Warunkiem utrzymania zdrowia będzie właśnie dodanie do diety omega 3. Również wszyscy, którzy pragną się zdrowo odchudzać zauważą pozytywny wpływ tej substancji.

Źródła omega 3

olej z krylaPozostaje nam zastanowić się nad źródłami omega 3. Dość często w prasie prozdrowotnej zaleca się oliwę z oliwek. Mówiąc szczerze to nie jest dobre źródło. Prosta obserwacja ludzi żyjących na południu Europy, tam gdzie oliwa płynie strumieniami, pokazuje, że jest jednym z czynników przyspieszających tycie.  Oliwa przyspiesza wydzielanie nadmiaru estrogenów, czego świadectwem są sylwetki tamtejszych kobiet. Już po przekroczeniu trzydziestego roku życia, a często znacznie wcześniej, dochodzi do zbierania się dużej ilości tkanki tłuszczowej w okolicy ud i bioder.

Najwartościowsze są oleje z ryb, czy innych stworzeń morskich. Dość ciekawą propozycją jest >>> olej z kryla antarktycznego. Możemy też sięgnąć po tran z dorsza czy z rekina. Najlepiej co jakiś czas zmieniać źródło omega 3.
Jak widać te substancje są jednymi z nielicznych, która naprawdę warto mieć w postaci suplementów. Byłoby dobrze dostarczać je w formie zwykłego pokarmu, ale mam nadzieję, ze udało mi się pokazać Wam, że obecnie jest to bardzo trudne.

Oczywiście być może lepszy jest tran w płynie. Kłopot w tym, że nie każdy będzie w stanie go pić. Dotyczy to zwłaszcza dzieci.

Więc dla większości z nas najlepszym rozwiązaniem okażą się jednak kapsułki.

Odpowiedz